Jednym z najczęściej odwiedzanych przez studenta miejsc jest punkt ksero. Tam w błyskawiczny sposób można skopiować sobie notatki kolegi, a także podręczniki i lektury. Proceder ten stał się tak powszechny, że niektóre punkty posiadają stałe półki, na których znajdują się najczęściej kserowane pozycje. Jak to wszystko ma się do prawa autorskiego? Zagadnienie nie jest takie proste, a nosi nieprzyjemnie brzmiącą nazwę kradzieży własności intelektualnej. Problem leży w fakcie, że książki popularno-naukowe i podręczniki do nauki należą do bardzo drogich, trudno dostępnych poza uczelnią, a w bibliotece są zazwyczaj rzadkością (jeden egzemplarz na kilkudziesięciu lub czasem kilkuset zainteresowanych, a przy okazji okazuje się, że jest on przetrzymywany od dziesięciu lat przez szacownego profesora). Wysoka cena i małe możliwości podjęcia pracy przez studenta sprawiają, że musi on imać się innych sposobów, by przyswoić niekoniecznie pożądaną, ale wymagana wiedzę. Same punkty ksero problemów nie robią, gdy poprosi się o powielenie kilku książek. Wiedza przyswojona z kopii i z oryginału będzie taka sama. Kserowanie książek jest zabronione, ponieważ łamie się w ten sposób prawo autorskie majątkowe, jednak istnieją w tym prawie luki, które trzeba wykorzystać. W praktyce oznacza to, że można nieodpłatnie korzystać z rozpowszechnionego dzieła we własnym zakresie. Można skserować część podręcznika, nie wolno całego. W realnym działaniu mogłoby to wyglądać tak: przychodzi się kilka razy, by skopiować jedną pozycję. Sposób ten w praktyce nigdy nie zyska sobie uznania. Ponadto warto wiedzieć, że punkty ksero w cenę papieru i urządzeń mają wliczony podatek na rzecz praw autorskich. Ważne, by posiadanego na własny użytek skserowanego egzemplarza nie przekazywać dalej odpłatnie.
Poprawiony (czwartek, 17 czerwca 2010 09:20)
|
Poprawiony (piątek, 30 kwietnia 2010 07:30) |
|



Najważniejsze urządzenie biurowe to określenie pasujące doskonale pasujące do
Choć obecne na rynku urządzenia wielofunkcyjne swoim wyglądem przypominają zwykłe kserokopiarki, posiadają znacznie więcej funkcjonalności niż one. Sama kserokopiarka jest zdolna jedynie do powielenia tekstu w wersji czarno – białej. Nie zdaje jednak zadania w momencie, kiedy potrzebne jest powielenie dokumentu w kolorze. W przypadku, kiedy w biurze nie ma ksera, albo tez kiedy ważną rolę odgrywa oszczędność czasu zwykła kserokopiarka nie będzie już wystarczająca. Problem ten rozwiąże natomiast urządzenie wielofunkcyjne. Standardowo jest ono połączeniem kserokopiarki i drukarki. Zdarza się jednak, że posiada również wbudowany skaner albo faks. W przypadku wspomnianego ksera w kolorze zastosowanie znajduje połączenie kserokopiarki i drukarki. Pierwsze z tych urządzeń powiela dokument, drugie natomiast umożliwia jego kolorowy wydruk. Jak więc widać, doskonale się uzupełniają. W tym miejscu warto zaznaczyć, że taka współpraca przynosi także efekty w kwestii wydajności. Pracując łącznie drukarka i ksero są w stanie oddać w ciągu minuty nawet 150 stron. Ten wynik wskazuje, że wykorzystanie urządzeń wielofunkcyjnych rzeczywiście pozwala na znaczące obniżenie czasu pracy, co w połączeniu z faktem oszczędności kosztów przy jego zakupie sprawia, że jest to najlepsze rozwiązanie dla biura.